Założyłem sobie publikację minimum dwóch wpisów tygodniowo. W ostatnich siedmiu dniach nie miałem czasu na nic. Dosłownie. Szukanie mieszkania, jeżdżenie po bankach-wykańcza psychicznie. Jeszcze jakąś chorobę załapałem, więc ledwo na oczy widzę. Dość tego tłumaczenia, bo w przyszłym tygodniu czekają …

