W tym roku po raz pierwszy prowadziłem lekcje WF w klasie łączonej (dziewczęta i chłopcy). I co? Zupełnie nic. Lekcja jak lekcja, niczym się nie różni od „tradycyjnej” jednostki z chłopakami. Nie rozumiem malkontentów, którzy ciągle marudzą, że powinien być …

